Przy VAT marża podatek liczysz od swojego zarobku, nie od ceny sprzedaży. Cena bywa dzięki temu niższa od konkurencji rozliczającej się normalnie — ale nabywca nie odliczy z takiej faktury ani złotówki, i to jest druga strona tej samej monety.

Na czym to polega

W zwykłej sprzedaży podstawą opodatkowania jest cała kwota należna od nabywcy. W procedurze marży podstawą jest marża — różnica między kwotą, którą płaci nabywca, a ceną nabycia towaru lub usługi — pomniejszona o kwotę podatku.

Przykład. Kupujesz samochód używany od osoby prywatnej za 40 000 zł, sprzedajesz za 50 000 zł.

  • zasady ogólne: podstawa 50 000 zł brutto → VAT 9 349,59 zł,
  • procedura marży: marża 10 000 zł brutto → VAT 1 869,92 zł.

Różnica to 7 479,67 zł. Dlatego handel używanymi rzeczami praktycznie nie istnieje poza tą procedurą — na zasadach ogólnych nie dałoby się konkurować z rynkiem prywatnym.

Cztery sytuacje, w których to wolno

1. Usługi turystyki. Procedura dotyczy usług nabytych od innych podatników dla bezpośredniej korzyści turysty: przelot, hotel, transfer, bilety. Własne usługi biura (np. praca pilota będącego pracownikiem) rozlicza się na zasadach ogólnych — stąd częsty podział jednej imprezy na dwie części.

2. Towary używane — rzeczy ruchome nadające się do dalszego użytku w aktualnym stanie albo po naprawie. Samochody, sprzęt, meble, odzież, maszyny. Nie są towarem używanym w tym rozumieniu metale i kamienie szlachetne (one mają własne reguły).

3. Dzieła sztuki.

4. Przedmioty kolekcjonerskie i antyki.

Warunek przy towarach używanych — od kogo kupiłeś

To najczęściej pomijany element. Procedura marży przy towarach używanych, dziełach sztuki, przedmiotach kolekcjonerskich i antykach jest możliwa tylko wtedy, gdy nabyłeś towar od podmiotu, który nie dał Ci prawa do odliczenia. W praktyce od:

  • osoby prywatnej,
  • podatnika zwolnionego z VAT,
  • innego podatnika stosującego procedurę marży do tej samej dostawy,
  • podatnika, którego dostawa była zwolniona ze względu na przedmiot.

Jeżeli kupiłeś z fakturą z wykazanym podatkiem, który mogłeś odliczyć — procedury marży zastosować nie wolno. I jest to warunek sprawdzalny: dokument zakupu jest w Twoich księgach i w razie kontroli pokazuje, która procedura była dopuszczalna.

Co na fakturze

Zwykłe elementy faktury, ale bez stawki i bez kwoty podatku. Zamiast tego adnotacja o procedurze:

  • procedura marży dla biur podróży,
  • procedura marży — towary używane,
  • procedura marży — dzieła sztuki,
  • procedura marży — przedmioty kolekcjonerskie i antyki.

Marży nie pokazuje się na fakturze. I to jest sens tej konstrukcji z punktu widzenia sprzedawcy: klient nie widzi, ile zarobiłeś.

Wartość na fakturze to kwota, którą płaci nabywca — jedna liczba, bez rozbicia na netto i podatek.

Nabywca nie odliczy — i trzeba to policzyć zawczasu

Brak kwoty podatku na fakturze oznacza, że nabywca nie ma czego odliczyć. Dla konsumenta to bez znaczenia. Dla firmy — realny koszt.

Porównanie z perspektywy kupującego przedsiębiorcy, przy samochodzie za 50 000 zł:

  • faktura marża: koszt 50 000 zł, odliczenie 0 zł,
  • faktura na zasadach ogólnych (40 650 netto + 9 350 VAT): przy pełnym odliczeniu realny koszt 40 650 zł.

Dlatego przy sprzedaży do firm procedura marży bywa gorsza niż zasady ogólne — mimo niższego podatku u sprzedawcy. Przy towarach używanych i dziełach sztuki masz wybór i jest to decyzja handlowa, nie tylko podatkowa: policz ją per klient, a nie raz na zawsze.

Odliczanie zakupów przy procedurze marży

Od towarów nabytych do odsprzedaży w tej procedurze — nie. To naturalne: podatek liczysz tylko od marży, więc nie odliczasz podatku od ceny nabycia.

Od kosztów ogólnych — tak, na zwykłych zasadach: czynsz biura, telefon, paliwo, obsługa księgowa. Te zakupy nie wchodzą do kalkulacji marży.

Przy usługach turystyki granica bywa cienka: usługa nabyta dla bezpośredniej korzyści turysty wchodzi do marży (bez odliczenia), a usługa ogólna biura — nie. Rozdzielenie tego w księgach decyduje o wysokości podatku.

Marża ujemna i zakaz kompensowania

Marża ujemna nie daje podstawy opodatkowania i nie tworzy podatku do zwrotu. Sprzedaż poniżej ceny nabycia to po prostu podstawa równa zeru.

Marż z różnych transakcji nie wolno kompensować — stratę na jednym samochodzie nie odejmuje się od zarobku na drugim. Każda transakcja liczy się osobno. Rozliczanie marży łącznie za okres dopuszczają przepisy w wąskim zakresie dla niektórych kategorii i wymaga to spełnienia dodatkowych warunków; domyślną zasadą jest transakcja po transakcji.

Ewidencja — co trzeba trzymać

Procedura marży wymaga ewidencji pozwalającej ustalić przy każdej transakcji cenę nabycia. W praktyce znaczy to:

  • dokument zakupu (umowa, faktura, dowód zakupu od osoby prywatnej),
  • dowód, od kogo nabyto towar — bo to on uzasadnia samą procedurę,
  • powiązanie konkretnego zakupu z konkretną sprzedażą.

Przy handlu samochodami to umowa kupna-sprzedaży z danymi zbywcy. Przy sprzedaży internetowej rzeczy używanych — rejestr zakupów. Bez tego powiązania procedura jest nie do obrony w kontroli, nawet jeżeli faktycznie była dopuszczalna.

KSeF a procedura marży

Faktury ustrukturyzowane objęły pozostałych podatników VAT od 1 kwietnia 2026 roku (okres przejściowy do 31 grudnia 2026 roku); odbieranie e-faktur jest obowiązkowe od 1 lutego 2026 roku.

Adnotacja o procedurze marży ma w strukturze dokumentu własne pole — nie wpisuje się jej jako swobodny tekst w uwagach. Warto to sprawdzić w programie przed pierwszym wysłaniem, bo faktura bez prawidłowo oznaczonej procedury jest fakturą wyglądającą na zwykłą, tylko bez podatku. Szerzej o systemie pisaliśmy przy KSeF.

Najczęstsze błędy

Procedura marży przy towarze kupionym z odliczalnym VAT. Niedopuszczalne — a wychodzi od razu, bo dokument zakupu jest w księgach.

Wykazanie stawki i kwoty podatku na fakturze marża. Nabywca odliczy podatek, którego nie ma, i obaj mają problem.

Kompensowanie marż ujemnych z dodatnimi w ramach okresu.

Odliczenie VAT od towaru odsprzedawanego w procedurze marży.

Brak ewidencji powiązującej zakup ze sprzedażą — najczęstsza przyczyna zakwestionowania procedury przy handlu samochodami.

Wybór marży przy sprzedaży do firmy bez policzenia skutku dla nabywcy. Niższy podatek u Ciebie, wyższy realny koszt u klienta — i stracona transakcja.

Marża a limit zwolnienia z VAT

Pytanie, które przy komisach i sklepach z rzeczami używanymi wraca regularnie: czy do limitu zwolnienia podmiotowego (240 000 zł od 1 stycznia 2026 roku) wchodzi cała cena sprzedaży, czy tylko marża?

Do limitu wlicza się wartość sprzedaży, a przy procedurze marży podstawą opodatkowania jest marża — więc to ona decyduje o wartości sprzedaży liczonej do limitu. Praktyczna konsekwencja: firma obracająca towarem o wartości miliona złotych, zarabiająca na nim sto tysięcy, bywa w zwolnieniu, a firma z taką samą sprzedażą na zasadach ogólnych — nie.

Jest to rozstrzygnięcie o dużych skutkach i warto je potwierdzić dla własnego przypadku, zanim się na nim oprze model działalności. Opisaliśmy sam limit przy zwolnieniu z VAT.

Sprzedaż za granicę przy procedurze marży

Procedura marży przy towarach używanych ma własne reguły w obrocie zagranicznym i nie łączy się z zerową stawką przy wewnątrzwspólnotowej dostawie. Sprzedaż towaru używanego do firmy z innego kraju Unii w procedurze marży zostaje opodatkowana w Polsce od marży, a nabywca nie rozlicza nabycia wewnątrzwspólnotowego.

Przy sprzedaży przez platformy internetowe do konsumentów w innych krajach warto to sprawdzić przed pierwszą transakcją: wybór między procedurą marży a zasadami ogólnymi decyduje o tym, w którym kraju powstaje podatek.


W M&B prowadzimy księgowość komisom, handlującym używanym sprzętem i biurom podróży, i przy każdej transakcji pilnujemy dwóch rzeczy naraz: czy procedura marży jest dopuszczalna i czy w tym konkretnym przypadku jest korzystniejsza. Przy spółkach z mieszanym modelem sprzedaży ustawiamy ewidencję tak, żeby obie procedury dawały się rozliczyć równolegle; sporne przypadki prowadzi doradca podatkowy.