Duża skala potrzebuje innej księgowości
Setki albo tysiące dokumentów w miesiącu, własne obiegi akceptacji, raportowanie narzucone przez zarząd lub grupę. Przy tej skali nie ma jednej stawki i nie ma jednej księgowej, dlatego mamy osobny dział, który prowadzi takie firmy.
Jestem Mariusz Krawczyk, prowadzę dział klientów strategicznych. Trafiają tu firmy, które generują setki albo tysiące dokumentów miesięcznie i mają wokół księgowości zbudowane własne procesy: obiegi akceptacji, własne systemy, terminy raportowe narzucone z zewnątrz.
Przy tej skali standardowy cennik nie ma sensu, bo nie ma dwóch takich samych firm. Zaczynamy od poznania Twojego obiegu dokumentów i dopiero na tej podstawie przygotowujemy wycenę oraz sposób pracy.
Twoja firma generuje setki albo tysiące dokumentów miesięcznie? Zostaw numer, oddzwonimy i umówimy rozmowę o indywidualnej wycenie.
Mariusz Krawczyk Menedżer obsługi klientów strategicznych
Od rozmowy do wyceny i wdrożenia.
Nie „indywidualne podejście”. Poniżej jest rozpisane, co się dzieje po kolei, od pierwszej rozmowy do pierwszego zamkniętego miesiąca.
-
Poznajemy Twój obieg dokumentów
Zaczynamy od tego, jak dokumenty powstają i krążą u Ciebie dzisiaj: kto je akceptuje, w jakim systemie, w jakich terminach i co się dzieje, gdy ktoś jest nieobecny.
- Skąd wpływają dokumenty i w jakiej formie
- Kto akceptuje koszty i na jakim etapie
- Jakie raporty i w jakich terminach musisz oddać na zewnątrz
-
Wyceniamy indywidualnie
Przy tej skali nie ma dwóch takich samych firm, więc nie ma też jednej stawki. Wycena powstaje na Twoich liczbach: wolumenie dokumentów, liczbie spółek, zakresie raportowania i tym, ile z tego bierzemy na siebie.
- Wolumen dokumentów w miesiącu, nie „przedział"
- Zakres wypisany pozycjami, żeby było widać, za co płacisz
- Wycenę dostajesz na piśmie przed podpisaniem czegokolwiek
-
Wpinamy się w Twoje systemy
Nie zaczynamy od żądania, żebyś zmienił sposób pracy. Najpierw sprawdzamy, co da się połączyć z tym, czego już używasz, i dopiero wtedy proponujemy zmiany, jeśli mają sens.
- Import dokumentów zamiast przepisywania ich ręcznie
- Uzgodniony format danych po obu stronach
- Panel Klienta jako miejsce, w którym widzisz status
-
Dostajesz zespół, nie jedną osobę
Przy tym wolumenie pojedyncza księgowa jest wąskim gardłem, a jej urlop bywa problemem całej firmy. Twoją dokumentację prowadzi zespół z wyznaczoną osobą kontaktową.
- Wyznaczona osoba kontaktowa i jej zastępstwo
- Wspólna dokumentacja, a nie wiedza w jednej głowie
- Doradca podatkowy i prawnik w tej samej firmie
-
Raportujemy w Twoim rytmie
Zamknięcie miesiąca ma u Ciebie swoją datę, zwykle narzuconą przez zarząd albo grupę. Ustalamy ją na starcie i pracujemy pod nią, zamiast tłumaczyć się z niej po fakcie.
- Data zamknięcia ustalona z góry, nie „w okolicach dziesiątego"
- Zakres raportów uzgodniony na piśmie
- Odzywamy się, gdy widzimy ryzyko dla terminu, a nie po nim
Tyle po naszej stronie. Po Twojej zostaje jedno: numer telefonu.
Duża skala? Zacznijmy od rozmowy.
Bezpłatna rozmowa, na której pytamy o wolumen dokumentów, liczbę spółek i terminy. Wycenę dostajesz na piśmie, po rozmowie.
Zanim zapytasz — odpowiadamy tu.
Pytania, które przy dużej skali wracają najczęściej. Nie ma tu Twojego? Zadzwoń, odpowiemy bez zobowiązań.
Od jakiej wielkości firmy zaczyna się obsługa strategiczna?
Nie ma jednego progu wyrażonego liczbą pracowników. Decyduje skala i złożoność: setki albo tysiące dokumentów w miesiącu, kilka spółek, własne systemy albo obiegi akceptacji, raportowanie na zewnątrz firmy. Jeśli rozpoznajesz w tym swoją firmę, to jest właśnie ten dział.
Dlaczego nie ma tu ceny?
Bo przy tej skali każda podana z góry kwota byłaby nieprawdziwa. Cena zależy od wolumenu dokumentów, liczby spółek i zakresu raportowania, a te trzy rzeczy różnią się między firmami wielokrotnie. Wycenę przygotowujemy po rozmowie i dostajesz ją na piśmie.
Czy musimy zmieniać system, w którym pracujemy?
Nie zaczynamy od tego. Najpierw sprawdzamy, co da się połączyć z tym, czego już używacie. Zmianę proponujemy tylko wtedy, gdy realnie skraca pracę po Waszej stronie, i zawsze jako propozycję z uzasadnieniem, a nie warunek współpracy.
Kto po Waszej stronie prowadzi taką firmę?
Zespół z wyznaczoną osobą kontaktową i jej stałym zastępstwem. Przy tym wolumenie jedna osoba byłaby wąskim gardłem, a jej nieobecność zatrzymywałaby pracę. Doradca podatkowy i prawnik pracują w tej samej firmie, więc sprawa wychodząca poza księgi nie wymaga szukania kogoś na zewnątrz.
Przechodzimy od innego biura w trakcie roku. Da się?
Tak, i przy dużych firmach to jest najczęstszy scenariusz. Ustalamy datę przejęcia, odbieramy dokumentację od poprzedniego biura i sprawdzamy, w jakim stanie ją dostaliśmy, zanim cokolwiek zaksięgujemy. Sama zmiana biura nie uruchamia żadnej kontroli.