„To samo, ale na B2B i o 30% więcej” nie jest podwyżką, dopóki nie policzysz, co z tych 30% zostaje. Z kwoty na fakturze trzeba opłacić składki, podatek, urlop i chorobowe — a to są pozycje, które na etacie ponosił ktoś inny.
Ten tekst nie jest o tym, że B2B się nie opłaca. Często się opłaca. Jest o tym, jak to policzyć, zanim podpiszesz.
Rachunek, który trzeba zrobić
Pięć kroków:
1. Weź kwotę netto z faktury — to, co kontrahent zapłaci miesięcznie.
2. Odejmij składki ZUS. Po okresach ulgowych to pełne składki społeczne plus zdrowotna. W pierwszym roku z ulgą na start i preferencyjnymi składkami jest to znacznie mniej — ale to stan przejściowy, a decyzję podejmujesz na lata.
3. Odejmij podatek. Zależnie od formy: skala, 19% liniowy albo procent od przychodu przy ryczałcie. Pamiętaj o składce zdrowotnej, która w każdej formie liczy się inaczej.
4. Odejmij koszty, które przejmujesz. Księgowość, sprzęt, telefon, oprogramowanie, szkolenia, ubezpieczenie OC działalności, czasem biuro.
5. Dolicz urlop i chorobowe — jeżeli nie są płatne. To jest pozycja, którą pomija się najczęściej, a bywa największa.
Dopiero wynik z kroku 5 da się porównać z wynagrodzeniem netto z etatu.
Urlop — gdzie jest cała różnica
Ta pozycja zależy od sposobu rozliczenia i to ważniejsze od samej stawki.
Rozliczenie godzinowe albo za dni przepracowane. Urlop i święta oznaczają miesiąc bez wpływu. Przy odpowiedniku 26 dni urlopu i około 10 dni świątecznych pracujesz realnie o kilkanaście procent mniej dni w roku niż osoba na etacie — a stawka musi to pokryć.
Rozliczenie miesięczne, płacone także za miesiące z urlopem. Wtedy ta pozycja nie występuje wcale.
Dlatego pierwsze pytanie przy ofercie B2B nie dotyczy kwoty, a tego, czy płacą za miesiąc, czy za dni.
To samo dotyczy choroby: na etacie są dni płatne, na B2B jest dobrowolne ubezpieczenie chorobowe w ZUS — które trzeba zgłosić i opłacać, żeby w ogóle istniało.
Czego tracisz razem z etatem
Lista, którą warto przeczytać w całości, bo część pozycji da się odzyskać w umowie — ale tylko jeżeli się o nie poprosi.
Nie do odzyskania w umowie:
- ochrona przed zwolnieniem z Kodeksu pracy,
- ochrona w okresie ciąży i podczas urlopu macierzyńskiego,
- pierwszeństwo roszczeń pracowniczych przy niewypłacalności pracodawcy,
- ustawowe zasady rozwiązywania umów i sąd pracy jako właściwy.
Możliwe do zapisania w umowie B2B:
- płatne dni wolne — wprost, jako liczba dni w roku,
- okres wypowiedzenia, dłuższy niż standardowy,
- sprzęt i narzędzia po stronie zamawiającego,
- rozliczanie nadgodzin i pracy w dni wolne,
- ograniczenie odpowiedzialności za szkody — bez tego odpowiadasz bez limitu właściwego dla pracowników,
- wynagrodzenie za zakaz konkurencji po zakończeniu współpracy.
Punkt o odpowiedzialności jest najbardziej niedoceniany. Pracownik odpowiada wobec pracodawcy w granicach określonych Kodeksem pracy; przedsiębiorca odpowiada na zasadach ogólnych i całym majątkiem.
Dwa wyłączenia przy pracy dla byłego pracodawcy
Najważniejsza część tekstu, bo zaskakuje najczęściej i zmienia rachunek istotnie.
Wyłączenie pierwsze — ZUS. Ulga na start i preferencyjne składki nie przysługują, jeżeli będziesz wykonywać działalność na rzecz byłego pracodawcy, u którego w roku rozpoczęcia działalności albo w roku poprzednim pracowałeś na etacie i wykonywałeś te same czynności.
Skutek: od pierwszego miesiąca płacisz pełne składki. Przy planowaniu „pierwszy rok będzie tani” to różnica kilkunastu tysięcy złotych.
Wyłączenie drugie — forma opodatkowania. Podatku liniowego i ryczałtu nie można wybrać, jeżeli usługi odpowiadają czynnościom wykonywanym na etacie u tego pracodawcy w tym samym albo poprzednim roku podatkowym. Zostaje skala podatkowa.
Przy wysokim przychodzie to jest najdroższe z obu wyłączeń. Opisaliśmy obie te formy przy ryczałcie i przy podatku liniowym.
Oba wyłączenia liczą się od roku, nie od miesiąca — więc odczekanie kilku tygodni nic nie zmienia.
Ukryty stosunek pracy — osobne ryzyko
To nie to samo co wyłączenia powyżej i trzeba sprawdzić osobno.
Współpraca B2B, która ma cechy stosunku pracy, może zostać za taki uznana — niezależnie od tego, jak nazwano umowę. Cechy, które o tym decydują:
- podporządkowanie — polecenia co do sposobu, miejsca i czasu wykonywania pracy,
- wykonywanie pracy osobiście, bez możliwości zastępstwa,
- ustalone godziny i miejsce,
- praca na ryzyko zamawiającego, nie własne,
- brak własnych narzędzi i własnej organizacji pracy,
- wyłączność — jeden zamawiający, zakaz pracy dla innych.
Skutkiem uznania współpracy za stosunek pracy są zaległe składki i podatek po stronie zamawiającego oraz roszczenia pracownicze. Dla osoby na B2B to ryzyko jest mniejsze niż dla firmy, ale warto o nim wiedzieć, bo potrafi zakończyć współpracę nagle.
Kiedy B2B realnie się opłaca
- wysoki przychód przy niskich kosztach — IT, doradztwo, marketing, projektowanie; wtedy ryczałt albo liniowy dają obciążenie wyraźnie niższe niż etat,
- kilku klientów — wtedy nie ma ryzyka ukrytego stosunku pracy, a przychód jest bezpieczniejszy niż jedna pensja,
- realne koszty do rozliczenia — sprzęt, samochód, oprogramowanie, szkolenia,
- chęć samodzielnego układania czasu pracy,
- plan rozwijania własnej działalności, a nie tylko zmiany formy zatrudnienia.
Kiedy lepiej zostać na etacie
- jeden zamawiający i brak planu na drugiego,
- planowana ciąża albo poważne leczenie — ochrona i świadczenia z etatu są wtedy nieporównywalnie mocniejsze,
- kredyt hipoteczny w planach — banki inaczej oceniają umowę o pracę i inaczej działalność bez historii,
- praca dla byłego pracodawcy — oba wyłączenia powyżej zjadają większość przewagi,
- niska stawka — jeżeli po pięciu krokach rachunku wychodzi mniej niż netto z etatu, rozmowa dotyczy stawki, nie formy.
Co zrobić przed decyzją
Trzy rzeczy, w tej kolejności:
1. Policz pięć kroków z początku tekstu na konkretnej kwocie z oferty.
2. Sprawdź oba wyłączenia, jeżeli zamawiającym jest Twój obecny albo były pracodawca.
3. Przeczytaj umowę pod kątem listy rzeczy do zapisania — płatne dni wolne, wypowiedzenie, odpowiedzialność, sprzęt.
Rozmowa o stawce bez punktów 2 i 3 jest rozmową o połowie rachunku.
Co warto ustalić przed pierwszą fakturą
Jeżeli decyzja jest podjęta, pięć rzeczy warto zamknąć przed startem, nie po:
Forma opodatkowania. Wybiera się ją przy rejestracji albo do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu pierwszego przychodu. Potem obowiązuje do końca roku.
Ubezpieczenie chorobowe w ZUS. Jest dobrowolne i trzeba je zgłosić — bez tego pierwszy tydzień choroby to tydzień bez wpływu i bez zasiłku. Przy zgłoszeniu z opóźnieniem obowiązuje okres wyczekiwania.
Konto firmowe i biała lista. Rachunek zgłoszony w CEIDG wchodzi do wykazu podatników VAT; przy fakturach powyżej 15 000 zł kontrahent to sprawdza, a konta prywatne do wykazu nie wchodzą.
Dostęp do KSeF. Obowiązek wystawiania faktur ustrukturyzowanych objął pozostałych podatników VAT od 1 kwietnia 2026 roku, także zwolnionych, a obowiązek ich odbierania — wszystkich od 1 lutego 2026 roku.
Pełnomocnictwa dla księgowości. UPL-1, ZUS-PEL i PPO-1 — bez nich nikt nie złoży za Ciebie deklaracji ani nie odpowie na pismo.
Pełną listę pierwszych trzydziestu dni z terminami zebraliśmy przy rejestracji firmy krok po kroku.
W M&B zakładamy firmę razem z klientem i rachunek „etat kontra B2B” liczymy na konkretnej kwocie z oferty, razem ze składkami i wyłączeniami dotyczącymi byłego pracodawcy. Formę opodatkowania ustala wtedy doradca podatkowy — przy JDG od zera bezpłatnie w ramach rozpoczęcia współpracy. Potem prowadzimy księgowość, a umowę B2B można przejrzeć z obsługą prawną, zanim ją podpiszesz.